Skip to content
Cter.pl>Executive Recruitment>Rozmowa z Piotrem Golińskim Managing Partner CTER
Piotr Goliński, Managing Partner CTER

CTER ma już 18 lat. Pełnoletniość – to dla firmy dużo czy mało?

Piotr Goliński: To zależy jak spojrzymy na sprawę. Za granicą są firmy z naszej branży, które funkcjonują na rynku od 50, czy nawet więcej lat. Natomiast w Polsce branża doradztwa personalnego zaczęły powstawać dopiero w latach 90. ubiegłego wieku. W tym momencie, najstarsza lokalna firma liczy sobie 25 lat, a więc jesteśmy w gronie weteranów rynkowych. Patrząc z globalnej perspektywy 18 lat to nie dużo, ale jak na lokalny rynek, to już całkiem sporo. Pewne jest jedno: jeśli chodzi o nasze apetyt na rozwój i sukcesy, to jest dopiero początek.

Jak przez te lata zmieniła się branża executive search w Polsce?

P.G: Znam ją trochę krócej, bo w CTER pracuję od 2005 roku ale widać wyraźnie, że w ciągu tych lat nastąpiła dużą zmiana rynkowa –w zakresie powodów, dla których Klienci zlecają nam poszukiwania kandydatów jak i w zakresie sposobu pracy i rynku kandydatów.

Co się zmieniło?

P.G: Z naszej perspektywy widzimy, że do 2009 roku głównym powodem poszukiwania menedżerów był rozwój biznesu, otwieranie nowych zakładów, rozwijanie portfolio produktów itp. Dzisiaj nasi klienci w większym stopniu potrzebują ludzi, którzy wezmą odpowiedzialność za restrukturyzację, podniesienie efektywności operacyjnej, a także rozwój personelu oraz organizacji. Dużo ważniejsze dla pracodawcy stają się kompetencje świadczące, o tym że menedżer rozumie, iż firma działa jak system naczyń połączonych, a zatem posiada umiejętność budowy organizacji które są zwinne, współpracujące, a nie silosowe.

CTER zaczął działalność w czasie kryzysu wywołanym m.in. atakiem na WTC, potem był kryzys związany z upadkiem amerykańskich banków. Wygląda na to, że dorastaliście w trudnych czasach…

P.G: I tak i nie. Rzeczywiście startowaliśmy w momencie, który był trudny dla rynku, ale w naszej branży jest takie powiedzenie: „zwalniają – znaczy się będą przyjmować”, więc na usługi executive search zawsze jest zapotrzebowanie.

Samemu trzeba jednak przetrwać ten trudny okres…

P.G: Tak i stosowana przez CTER strategia polegają na oferowaniu klientom najwyższej jakości usług charakterystycznej dla renomowanych globalnych firm executive search w lokalnej polskiej cenie i z dużą elastycznością – przynosi bardzo dobre efekty. W ciągu czterech pierwszych lat urośliśmy od zespołu składającego się założycielki i jednego researchera do siedmiu osób. W 2008 CTER miał już 10 pracowników, a ogólnoświatowy kryzys przeszliśmy bez jakiś szczególnych turbulencji.

Oferując dobrą jakość usług, mając rozpoznawalną na rynku markę i budując biznes w oparciu o wartości, w tej branży można stać się kryzysoodpornym.

Sukces mierzy się liczbami, ile rekrutacji przeprowadzono w ciągu tych 18 lat?

P.G: Właśnie otworzyliśmy projekt mający numer 777.

Średnio wychodzi prawie 44 rocznie…

P.G: Tak, aczkolwiek w pierwszych latach ta liczba urosła od zera do 10, a dziś prowadzimy średnio 50 – 60 rekrutacji rocznie.

Klienci się zmienili przez te 18 lat?

P.G: Mam klientów, którzy są ze mną w CTERze od samego początku, a więc 14 – 15 lat. I to fantastyczna relacja, bo znamy daną organizację do poziomu komórkowego, poziomu DNA. Bardzo nas cieszy, że klienci tak długo z nami pracują, bo to jest potwierdzenie wysokiej jakości usług, które im dostarczamy.

Aczkolwiek patrząc na rynek bardziej globalnie widzę pewną zmianę, polegającą na tym że coraz mniejszy udział w portfelu naszych klientów stanowią korporacje z branży FMCG, reklamy, czy mediów. Obsługujemy w tej chwili głównie szeroko pojęty przemysł, branżę IT, e-commerce, rynek finansowy i telekomunikacyjny, automotive farmację i szereg innych.

Zmiany widać również patrząc przez pryzmat struktury kapitałowej naszych partnerów. Pracujemy z firmami funduszowymi, właścicielskimi, giełdowymi. I to jest podstawowa zmiana polegająca na tym, że z naszych usług częściej korzysta przedsiębiorczy biznes, a w mniejszym stopniu korporacje.

To zmienia sposób waszej pracy?

P.G: Korporacje miały i mają to do siebie, że w większości z nich stanowiska są bardzo dobrze określone. Doskonale wiadomo było jaki jest profil poszukiwanego pracownika, do jakich zadań ma to być osoba, skąd takich ludzi pozyskać, jaką mają motywacje, itp. Natomiast w przypadku pracy dla spółek właścicielskich, funduszowych, czy giełdowych, przy wyborze odpowiedniego kandydata bardzo ważna jest umiejętność oceny innych aspektów, niż kompetencje.

Co jest potrzebne takim pracodawcom?

P.G: Chodzi takie sprawy jak dopasowanie kulturowe, realna motywacja, a przede wszystkim coś co można nazwać genem przedsiębiorczości. To jest dla tych klientów absolutnie kluczowe.

Jak zmienił się rynek przez 18 lat?

P.G: Działam na rynku od 1993 roku. I na początku to rzeczywiście był dziki zachód. Dzisiaj coraz ważniejsze stają się aspekty związane nie tylko z etyką, ale ogólnie rozumianymi wartościami.

Nasza kadra menedżerska ma już zaspokojone pierwsze stopnie potrzeb z drabiny Maslowa. I dzisiaj, co pewnie przychodzi również z wiekiem, coraz więcej osób zadaje sobie pytanie: „jakie znaczenie ma to czym się zajmuję? Co z tego wynika?” A takie pytania prowokują żeby szukać odpowiedzi dotyczących sensu życia i pracy.. Etyka i wartości to jest to co w biznesie staje się coraz ważniejsze i tutaj widzimy bardzo dużą zmianę.

Sami też narzucacie sobie ograniczenia i nie pracujecie na przykład dla firm, które nie mówią uczciwe klientowi, że ich produkt może być szkodliwy – więc nie dają mu wyboru.

P.G: To właśnie jest efekt przychodzącej z wiekiem dojrzałości, pojawiającego się wówczas pytania o to jaki ślad chcemy po sobie zostawić na świecie, co chcemy wspierać, a z czym nie jest nam po drodze.

18 lat to wiek kiedy wchodzi się w dorosłość, staje się dojrzałym i odpowiedzialnym… Jakie wyzwania sobie stawiacie na początek dorosłości?

P.G: Z naszej perspektywy, bo rozmawiamy o tym wewnątrz firmy zarówno na spotkaniach jak i w kuluarowych dyskusjach, 18 urodziny firmy, to moment który zobowiązuje do tego żeby myśleć w szerszej perspektywie, a nie tylko o sobie. Chodzi o to, aby nie patrzeć na firmę wyłącznie jako organizacji nastawionej stricte biznesowo, ale także zastanowić się jak to co robimy wpływa na otaczający na świat, co po sobie chcemy zostawić.

Możemy pomóc?

Jeśli szukasz wsparcia w rekrutacji menadżerskiej lub poszukujesz Interim Menadżera

O CTER

CTER zajmuje się rekrutacją menadżerską. 

Nasz zespół składa się z 8 konsultantów o średnim doświadczeniu w rekrutacji przekraczającym 15 lat.

  • 800+ projektów rekrutacji menedżerskiej
  • 98% zadowolonych Klientów
  • 75% biznesu w oparciu o stałych Klientów
  • 19 lat na rynku

Najnowsze wpisy

Kategorie wpisów

Zobacz też inne artykuły:

Potrzebujesz wsparcia w procesie rekrutacji lub developmentu?