Praca w GIG economy – 5 pytań, na które warto znać odpowiedź

gig-economy

6 lat temu funkcjonowała jako ciekawostka, dziś ma moc zrewolucjonizowania rynku pracy. GIG economy zyskuje na znaczeniu dzięki zmianom społecznym i demograficznym, rozwojowi technologii oraz nowemu pokoleniu poszukującemu pracy. Co muszą o niej wiedzieć pracodawcy, aby organizacje, którym przewodzą, mogły się dalej rozwijać?

Pierwotnie słowo „gig” określało występ muzyczny, często improwizowany, który mógł być wydarzeniem jednorazowym i wykonywanym w zmienionych składzie. Obecnie tym mianem coraz częściej określa się osoby świadczące pracę dla wielu partnerów przez krótki czas. W dodatku w nienormowanym czasie i w oparciu o różne modele formalnej współpracy.

Czy GIG economy to nie moda albo nowa nazwa dla już istniejącego zjawiska?

GIG economy to trend widoczny na rynku już w 2016 roku. I chodzi tu nie tylko o rynek USA, gdzie był pewnie najsilniejszy, ale także o rynek Unii Europejskiej. Według badań McKinsey niezależni pracownicy stanowili ponad 20% osób w tzw. wieku produkcyjnym. Pisząc „niezależni”, mam na myśli takich, którzy nie byli związani na stałe lub na dłużej z jednym pracodawcą. Już wówczas zakładano, że ten trend będzie tylko narastał, a udział niezależnych pracowników w rynku – rósł.

Wśród czynników, które wzmacniały trend GIG economy, pojawiają się m.in.:

  • Rewolucja technologiczna – nowe technologie umożliwiają nie tylko to, by świadczyć pracę z dowolnego miejsca czy współdzielić zasoby informacyjne. Pozwalają także zasadniczo skrócić i uprościć relacje pomiędzy chętnymi, aby wykonywać daną pracę a osobami gotowymi ją świadczyć.
  • Pandemia COVID – wspólne doświadczenie globalnego rynku pracy całkowicie zmieniło nastawienie organizacji i pracowników do pracy zdalnej. Pokazało przede wszystkim, co jest w jej ramach możliwe, bezpieczne i efektywne, a co wcześniej było zdecydowanie wykluczane. To ważny czynnik, który znacząco przyspieszył rozwój GIG economy i zmienił dynamikę rynku pracy w wielu zawodach.
  • Nowe pokolenia, które wkraczają na rynek pracy i wnoszą na niego nieco inne wartości. Mają one zupełnie inne spojrzenie na work-life integration i inny rodzaj motywacji. W dodatku nie towarzyszą im bariery w posługiwaniu się nowoczesnymi technologiami.

Skąd bierze się zainteresowanie współpracą w ramach GIG economy?

Co sprawia, że ten trend rośnie? W dużej mierze tempo i nieprzewidywalność zmian w dzisiejszym świecie. To one sprawiają, że organizacje poszukują sposobów, dzięki którym będą mogły szybciej i bardziej elastycznie reagować na zmianę warunków. Innym powodem jest ograniczona dostępność pewnego rodzaju kompetencji i talentów na rynku. A przecież w wielu przypadkach to właśnie talenty i kompetencje są dla firmy niezbędne, aby zrealizować konkretne zadania czy projekty. To powoduje, że firmy, które w większym stopniu otwierają się na pracę z GIGerami, mogą być bardziej zwinne i innowacyjne. A do tego efektywne kosztowo.

Jakie korzyści mają GIGerzy?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Korzyści te są bowiem w dużej mierze zależne od motywacji i sytuacji danej osoby.

Na społeczność GIGerów można spojrzeć przez pryzmat tego, jaki mają podejście do swojej sytuacji zawodowej. Czy jest to ich pomysł na dłuższy okres, który wynika z wolnego wyboru? Czy taki rodzaj pracy będzie ich głównym źródłem dochodu? Czy do zostania GIGerem zmusiła ich sytuacja (np. utrata zatrudnienia)?

W ocenie zróżnicowania społeczności GIGerów może pomóc posłużenie się następującą matrycą (na podstawie Independent work: Choice, necessity and the gig economy).

 

Główne źródło
zarobków

Dodatkowy
zarobek

Własny wybór

Wolni strzelcy

(Free agents)

Dorabiający „z doskoku”

(Casual earners)

Wybór „z konieczności”

Niechętni

(Reluctants)

W pułapce finansowej

(Fiancially strapped)

Co ciekawe, dla ponad 70% osób działających jako GIGerzy wybór tej ścieżki to świadomy wybór. Do GIGerów mogą bowiem należeć zarówno studenci, jak i programiści, lekarze, nauczyciele, kurierzy czy kierowcy. Wśród nich coraz częściej pojawiają także menedżerowie wysokiego szczebla.

GIGerzy podkreślają, że praca w tej formule pozwala im przede wszystkim na 4 istotne dla nich rzeczy:

  • Duży stopień niezależności i kontroli tego, co i dla kogo robią.
  • Mocne powiązanie wynagrodzenia z konkretnymi zadaniami, projektami czy sukcesami sprzedażowymi.
  • Krótsze okresy aktywności zawodowej, krótkoterminowe zobowiązania.
  • Szansę na rozwój i zbieranie różnych doświadczeń.

Jak zmieniły się modele pracy i jak łączy się to z GIG economy?

Popularność GIG economy jest spowodowana gwałtownie rosnącym oczekiwaniem pracowników co do czasu i miejsca świadczenie pracy. Na te oczekiwania mają wpływ rozwiązania technologiczne, które w pandemii uświadomiły ludziom, że praca w biurze jest w wielu przypadkach nieefektywna. W dodatku daje jedynie złudne poczucie kontroli. 

Mamy powszechny dostęp do internetu, rozwinięte technologie chmurowe i platformy umożliwiające współpracę zespołową. Mamy rozwiązania, które na nowo definiują rynki i tworzą wirtualne marketplaces ze świetnymi ofertami, systemem rekomendacji i prostym modelem rozliczeń.

Praca w biurze? Nie, dziękuję

To wszystko sprawia, że wiele organizacji nie wróciło do pracy w biurze na takich samych zasadach, jak przed pandemią. Zamiast do tego wracać, poszukują nowych modeli pracy hybrydowej. Robią to po to, by pozwolić na elastyczność, a jednocześnie nie stracić szansy na budowanie głębszych relacji ze swoimi pracownikami. Całkowita praca zdalna wpływa bowiem negatywnie na lojalność pracowników.

Ponadto duże obciążenia pracodawców i pracowników kosztami pracy oraz rosnąca inflacja mogą powodować zmiany na rynku. Możliwy jest więc scenariusz, że coraz więcej osób będzie poszukiwało możliwości dodatkowego zarobku, nie rezygnując z dotychczasowego zatrudnienia.

Wielu GIGerów pracuje w oparciu o samozatrudnienie i świadczy usługi na podstawie umów B2B. Najczęściej rozliczają się na zasadach ogólnych, rzadziej ryczałtem, a sporadycznie w oparciu o kartę podatkową (Raport EY i GIGLIKE : To GIG or not to GIG? GIG well!). Inne formy, które pozostają w użyciu, ale znacznie rzadziej, to umowy o dzieło, zlecenia czy na projekt. Spotyka się oczywiście także umowy o pracę, ale zwykle w niepełnym wymiarze godzin.

Co z regulacjami?

Wydaje się jednak, że regulatorzy rynku pracy mają duże (i będą mieć) wyzwania związane z dostosowaniem regulacji prawnych do realiów. Pierwszym wyzwaniem będzie doprecyzowanie, kogo uznamy za GIGera. Kolejne kroki to unormowanie i ujęcie w ramy zabezpieczeń dotyczących ochrony przed nadużyciami, zabezpieczeń społecznych oraz rozwiązań podatkowych. Chodzi tu oczywiście o zapobieganie nadużyciom w sposób, który uwzględni różne modele współpracy oraz technologie wykorzystywane do jej świadczenia.

Czy C-level executives mogą być GIGerami?

W zasadzie każdy Interim Manager może zostać uznany za GIGera. I to bez względu na to, czy pracuje z jednym, czy z kilkoma klientami. Nie ma też znaczenia, z czego wynika podjęcie pracy w formule interimowej. Może mieć to związek z aktualną sytuacją i koniecznością zaangażowania się w projekty ograniczone czasowo, aby równocześnie poszukiwać nowych wyzwań. Albo z decyzją, by brać udział w projektach, w których dana osoba czuje się kompetentna, ewentualnie pracować na część etatu. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.

Jakie wyzwania czekają organizacje, które chcą wykorzystać GIG economy?

Każda organizacja, która chce wykorzystać trend GIG economy, będzie musiała się zmierzyć z 4 wyzwaniami.

  • Zbudować ekosystem, który pozwoli na dobry kontakt z zewnętrznymi talentami, a także zainwestować w technologie i rozwiązania organizacyjne.
  • Obserwować innowacje w obszarze nowych narzędzi i marketplaces.
  • Zapewniać elastyczne formy zatrudnienia oraz dostęp do zasobów organizacji i jej narzędzi.
  • Traktować GIGerów w sposób maksymalnie zbliżony do tego, jak traktuje pracowników etatowych (w kontekście dostępu do wiedzy, benefitów czy innych świadczeń).
Podsumowanie

Jak widać, trend GIG economy to złożony temat, który łączy się z wieloma obszarami dotyczącymi rynku pracy.  Naprawdę warto zapoznać się z możliwościami, jakie ze sobą niesie, zwłaszcza jeśli poważnie myśli się o rozwoju swojej organizacji. Więcej niż pewne jest bowiem to, że zostanie z nami na długo, jeśli nie na… zawsze. Pewnego rodzaju zmian po prostu nie da się uniknąć. Tych, które wynikają z rosnącej popularności GIG economy, nie da się uniknąć z całą pewnością.

W artykule przeczytasz